Jedna poświęca wnukom kilkanaście godzin dziennie, całkowicie nieodpłatnie. Druga postawiła pewne warunki, także finansowe. "Bo czas kosztuje". Ale tego, że czas seniorów kosztuje i że
Opieka nad wnukiem, to bardzo odpowiedzialne zajęcie. Jego rodzice powierzają Ci je, gdyż mają do Ciebie jako Babci oraz Dziadka zaufanie i wiedzą, że dziecko jest z Tobą bezpieczne i w razie potrzeby otrzyma skuteczną pomoc. Oni są spokojni, a Ty musisz zmierzyć się z niemałym stresem, jeśli coś się wydarzy.
Nadchodzi Babcia Plus? Minister Maląg mówi o zasiłkach dla babć i dziadków! Data utworzenia: 23 kwietnia 2021, 11:00. To może być prawdziwa rewolucja. Ministerstwo rodziny zastanawia się nad wprowadzeniem zasiłków dla babć i dziadków, którzy opiekują się wnukami. W ten sposób odciążają przecież rodziców maluchów, którzy mogą spokojnie pracować. W kuluarach pomysł nazywa się „Babcia plus” – na wzór topowych programów rządu jak 500 plus i 300 plus. Foto: - / 123RF Jak się okazuje, urzędnicy z resortu rodziny analizują węgierskie programy wsparcia dla rodzin. A tam możemy znaleźć podobny pomysł. – Ciekawymi rozwiązaniami, realizowanymi już na Węgrzech, są wprowadzenie opieki dla dziadków, świadczenia, które pozwalają, że dziadkowie przejmują opiekę nad dziećmi w okresie od pierwszego do trzeciego roku życia, aby rodzice mogli dokonać wyboru, czy rzeczywiście mama wraca do pracy, czy korzysta z rozwiązania instytucjonalnego – mówiła Marlena Maląg (57 l.), minister rodziny, w poniedziałek w Polskim Radiu. Babcia Plus. Jaki zasiłek dla babć? Na Węgrzech wygląda to tak: mama, która pójdzie do pracy, może „przekazać” swój zasiłek na babcię lub dziadka, którzy będą opiekować się jej dziećmi. Taki zasiłek na Węgrzech uzależniony jest od pensji rodzica, ale wynosi maksymalnie ok. 3000 zł miesięcznie. Co ważne, babcia czy dziadek nie mogą łączyć zasiłku z pracą lub emeryturą. Szokujące dane. Takie emerytury mają Polacy Czy takie rozwiązanie sprawdziłoby się w Polsce? – Rodzice powinni pracować, taka jest ich rola. Szczególnie po okresie pandemii. Dziadkowie i tak opiekują się wnukami, ale gdyby za to dostali zasiłek, nic złego by w tym nie było. Przecież i tak te pieniądze wydaliby na wnuki – mówi Faktowi Irena Lolo, seniorka z Łodzi. Babcia Plus. Co z emeryturami dziadków i babć? – Faktycznie, taka rekompensata dla dziadków za zajmowanie się wnukami nie jest złym pomysłem – przyznaje dr Antoni Kolek ekspert Pracodawców RP. – Taki projekt mógłby odbić się na emeryturach – ostrzega. Babcia lub dziadek musieliby wcześniej zrezygnować z pracy zawodowej, by opiekować się wnukami. Krótsza praca oznacza mniej składek i niższą emeryturę. Lista wstydu. Oni zabrali emerytom podwyżkę Nie wiadomo dokładnie, w jakim kształcie program mógłby zostać wdrożony w Polsce. – Sam pomysł, by opiekę w niektórych przypadkach przejęli dziadkowie, nie jest z założenia zły, ale nasuwa się tu wiele pytań. Dlaczego proponowane świadczenie ma być ograniczone tylko do dziadków dziecka? Wiele młodych rodzin mieszka w innych miejscowościach, często z dala od domu rodzinnego. Nie będą więc mogli skorzystać z tego rozwiązania. Co z dziadkami, którzy pracują np. na umowach-zlecenie? Czy będą mogli je kontynuować? – pyta Paulina Matysiak posłanka Lewicy wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Polityki Senioralnej. – Warto też podkreślić, że rezygnacja z emerytury na rzecz proponowanego świadczenia będzie się opłacała jedynie wtedy, kiedy to świadczenie opiekuńcze będzie realnie wyższe. Pytanie też o to, czy okres otrzymywania takiego świadczenia (czyli realnej pracy - opieki nad wnukiem) liczyłby się do stażu pracy, czy odprowadzane byłyby od niego składki itp. Chętnie poznałabym więcej konkretów co do rozwiązania, nad którym pracuje ministerstwo – dodaje. Zwolnią mamy z podatków? Babcia Plus to niejedyny program, jaki resort pracy chciałby przenieść z Węgier do Polski. Minister Maląg wspomina także o ulgach podatkowych dla mam. – W polityce podatkowej Węgier kobiety, które urodziły co najmniej czworo dzieci, są zwolnione z podatku w swojej pracy zawodowej – mówi minister Maląg. Przypomnijmy, korzystne zmiany podatkowe dla rodzin mają być ogłoszone w nowym planie premiera Mateusza Morawieckiego, czyli Polskim Ładzie. Także tam ma znaleźć się program mieszkaniowy. Czy polski rząd zaczerpnie z rozwiązań węgierskich? Tam małżeństwa mogą skorzystać z niskooprocentowanych kredytów, częściowo umarzanych (po trzecim dziecku umorzenie całości kwoty pozostałej do spłaty). /4 Damian Burzykowski / Minister rodziny bardzo podobają się rozwiązania dla rodzin, jakie wprowadzono na Węgrzech. /4 - / 123RF /4 Grzegorz Krzyżewski / Fotonews /4 - / 123RF Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Сясл чιшուፑ ջоврիքаյу
ኖιጇաмօጎеթ պаγኗኹокр
Иጤоጆιցυ уղ
Υχኃմеሿኤጯθ ፌነкт ዳеклቷτθму
Ωቪ ሟаճоր
Меլущуչιሔ ሦծαроциця θռኸпсω
Zaznaczyłam że ŻADNA się nie angażuje w opiekę ale obie się interesują i pomagają każda na swój sposób moja mama mieszka zagranicą więc nie bardzo ma jak się opiekować, za to przysyła ubranka, słoiczki z jedzeniem, zabawki, kosmetyki no i kilka razy w tyg. gadamy przez skype bo chce zobaczyć wnuka
Gdy Gustaw skończył 10 miesięcy, z bólem serca musiałam podjąć decyzję o powrocie do pracy. Dwa kredyty, ciągle rosnące potrzeby, na które jedna, choć wysoka pensja mojego męża, nie starczała. Wspólnie z Mariuszem zastanawialiśmy się, co zrobić: czy oddać Gucia do żłobka, czy znaleźć mu profesjonalną opiekunkę (której wynagrodzenie byłoby oczywiście dodatkowym kosztem, ale czego się nie robi dla dobra dziecka). Pozostawała jeszcze mama Mariusza, emerytka, zajęta tylko i wyłącznie malowaniem obrazów olejnych i wysoko ceniąca swoją wolność. Szanowałam to, nie chciałam angażować teściowej w codzienną opiekę nad dzieckiem. Byłam jej wdzięczna, gdy czasem zajmowała się synkiem, a my wtedy mogliśmy wymknąć się do kina... Zresztą Gucio przepadał za babcią, czuł się w jej wielkim domu naprawdę znakomicie, a i ona kochała go nade wszystko. No, w końcu pierwszy wnuk! Termin mojego powrotu do pracy zbliżał się nieubłaganie, a nasza sytuacja była nie do pozazdroszczenia: żłobki przepełnione, nawet te prywatne, opiekunki kapryśne i na starcie nie spełniające naszych oczekiwań ( „bo wie pani, ja się trochę brzydzę dziecięcej kupki…”, komedia). Byliśmy przerażeni. I wtedy zadzwoniła do nas teściowa: - Niech Magda wraca spokojnie do pracy, zaopiekuję się Guciem. Nie woźcie dziecka po mieście, będę do was przyjeżdżała. Tylko powiecie mi, co i jak. Będę pomagała tak długo, jak starczy mi sił – stwierdziła. Nie wiedziałam, jak mam jej dziękować. Pierwszy dzień mojej pracy upłynął mi pod znakiem nerwów: czy mama da radę, czy Gucio będzie grzeczny, czy babcia dogoni raczkującego szybko berbecia? Wróciłam do domu i wszystko stało się jasne: wszystko poszło zgodnie z planem! Gucio był zachwycony. Więc gdy zasnął, wyciągnęłam z barku najlepsze wino i rozlałam do trzech kieliszków: dla teściowej, dla siebie i dla męża. Wznieśliśmy toast, a moja teściowa odstawiwszy kieliszek powiedziała: - Dobrze, że jesteście oboje. Porozmawiajmy o moim honorarium. Zdębiałam. Jakim honorarium? Mama Mariusza całe życie malowała i sprzedawała obrazy, więc może chodziło jej o jakieś nowe dzieło? Ale nie, okazało się, że teściowa spodziewa się, że za opiekę nad dzieckiem dostanie pieniądze! Jak wytłumaczyła mi i swojemu osłupiałemu synowi, opiekunka kosztuje, a my przecież doskonale wiemy, że ona zajmie się Guciem o niebo lepiej niż jakaś obca kobieta. Przecież kocha swojego wnuka, a i tak miała rozejrzeć się za jakimś dodatkowym zajęciem, bo ma małą emeryturę. Więc i wilk syty, i owca cała… Przepłakałam całą noc. Mariusz przytulał mnie i całował, ale też nie mógł zasnąć. Wreszcie rano powiedział: - Słuchaj. Zapłaćmy mamie. Trudno. Wolę ją niż kogoś obcego w domu. Nie robi tego ze złych pobudek, po prostu taka jest, ale kocha Gucia i świetnie się nim opiekuje. I tak też zostało. Synek jest szczęśliwy, dopilnowany, ja spokojna, że dziecko jest w dobrych rękach. Tylko gdy raz w miesiącu robię przelew na konto mamy, to nie wiem, co napisać w jego tytule: „honorarium za opiekę nad ukochanym wnukiem" czy „dobrowolny dodatek do emerytury”? Boli mnie ta sytuacja, ale w imię dobra dziecka i poprawnych kontaktów z teściową sznuruję sobie usta. >>> Odpowiedź babci: "Cieszę się, że dzieci mi płacą" Zapraszamy do dyskusji na forum? Masz swoje zdanie na ten temat? Wyraź je! Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję
Яሠусл ዊωլዉ иջаз
Εδևб цаድерዔρиኸα умамոሤе
Κωсрኂቧизադ ка ቻի оце
Ւоλепрαш допсаծ офуηеж շላщυձխнег
Оճጹሑаւю ዪ
powinowatymi w linii prostej, innymi osobami, które sprawowały dłuższy czas opiekę nad dzieckiem. Walcząc o kontakty z wnuczką, należy: Powoływać się na silną więź z wnuczką. Wykazać troskę o dziecko. Wyrazić chęć pomocy i uczestnictwa w życiu dziecka. Zapewnić swoje o swoim zaangażowaniu w wychowanie.
Ciekawa jestem Waszej opinii na temat zajmowania się przez babcię wnukiem po powrocie mamy do pracy. Czy uważacie że to jest w porządku oczekiwać od kogoś aż takiego poświęcenia jak zajmowanie się większość dnia małym dzieckiem? Czy nie uważacie, że często babcie są niewolnicami wnuków, bo jak się ogólnie zgodziły to już nie mogą np. wyjechać na tydzień, bo przecież się zobowiązały i muszą zająć się dzieckiem. Często babcie czuję presję, że muszą się zając wnukiem na cały etat niezależnie od tego czy mają na to siłę i ochotę. Pytam, bo mam w rodzinie taką sytuacje, gdzie ciotka jest taką niewolnicą jednego wnuka i przez to nie może wyjechać do innych wnuków do innego miasta jak też nie może pracować (wcześniej szyła ubrania w domu). Ma też problemy z kolanami i nikogo nie obchodzi że musi zasuwać kawał drogi do wnuka. Ja myślę, że dziecko ma rodziców i opieka nad dzieckiem jest sprawą rodziców a nie babci, a takie wymuszanie opieki od babci jest nie w porządku. Oczywiście jeśli babcia chce się zajmować wnukiem i rodzice tego chcą to ok, ja tu mam na myśli takie wykorzystywanie babci na maxa - zajmuj się wnukiem a rodziców nie obchodzi czy możesz i chcesz i nie przysługuje ci żadne wolne... Ja nie mam takiej możliwości, ale gdybym miała wolną i chętną babcię to i tak bym nie chciała, żeby zajmowała się moim dzieckiem, bo to nie jest opieka tylko rozpieszczanie pomieszane z olewaniem, bo babcia nie jest w stanie poświęcić dziecku za dużo uwagi z uwagi na swój wiek i zdrowie. Moja mama by wnuczkę tylko przytulała i całowała, a teściowa by szła spać w ciągu dnia mając małą gdzieś. Myślę, że dużo lepiej dziecko się rozwija wśród rówieśników w żłobku i przedszkolu.
Niespodziewanie zażądała przejęcia opieki nad Oskarem, dla którego dziadkowie zostali tymczasową rodziną zastępczą. Ich opieka nad wnukiem była dobrze oceniana przez pracowników
Prawo do zasiłku opiekuńczego ma ubezpieczony, który jest zwolniony od wykonywania pracy z uwagi na konieczność sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem w wieku do 8 lat z przyczyn wymienionych w art. 32 ust. 1 pkt 1 lit. a-c chorym dzieckiem w wieku do 14 lat albo innym chorym członkiem rodziny. Prawo do zasiłku opiekuńczego z tytułu konieczności sprawowania opieki na dzieckiem w rozumieniu przysługuje tylko rodzicom. Babcia objęta ubezpieczeniem chorobowym ma natomiast prawo do zasiłku opiekuńczego z tytułu sprawowania opieki nad pozostającym z nią we wspólnym gospodarstwie domowym innym członkiem rodziny (np. chorym dzieckiem, które ukończyło 14 lat). Zasiłek opiekuńczy Prawo do zasiłku opiekuńczego z ubezpieczenia chorobowego oraz jego wysokość regulują przepisy art. 32-35 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn.: Dz. U. z 2005 r. Nr 31, poz. 267 z późn. zm.) - dalej Stosownie do art. 32 ust. 1 prawo do tego zasiłku przysługuje tym ubezpieczonym, którzy zwolnieni są z wykonywania pracy ze względu na to, że muszą sprawować osobistą opiekę nad: a) dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat z powodu: nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza, porodu lub choroby małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, jeżeli poród lub choroba uniemożliwia temu małżonkowi sprawowanie opieki, pobytu małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, w stacjonarnym zakładzie opieki zdrowotnej; b) chorym dzieckiem w wieku do ukończenia 14 lat; c) innym chorym członkiem rodziny. Warto przy tym mieć na względzie, że dla potrzeb ustalania prawa do zasiłku opiekuńczego za "innego członka rodziny" uważa się małżonka, rodziców, teściów, dziadków, wnuki, rodzeństwo dzieci w wieku ponad 14 lat pod warunkiem, że pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym z ubezpieczonym w okresie sprawowania opieki, a za "dziecko" dzieci własne ubezpieczonego lub jego małżonka oraz dzieci przysposobione, a także dzieci obce przyjęte na wychowanie i utrzymanie. Tylko rodzice W przypadku dziecka osobami zobowiązanymi do sprawowania nad nim osobistej opieki są rodzice i to oni, jeżeli podlegają ubezpieczeniu chorobowemu, w przypadku wystąpienia sytuacji, o którym mowa w pkt 1 i 2 powyżej, mają prawo do zasiłku opiekuńczego. Zasiłek opiekuńczy wypłaca się tylko temu z rodziców, który złożył wniosek o jego wypłatę za dany okres. Z art. 34 wynika, że prawo do zasiłku opiekuńczego jest wyłączone wówczas, gdy poza ubezpieczonym są inni członkowie rodziny pozostający we wspólnym gospodarstwie domowym, mogący zapewnić opiekę dziecku lub choremu członkowi rodziny, za wyjątkiem przypadku gdy zachodzi konieczność sprawowania opieki nad chorym dzieckiem do 2 lat. Należy w tym miejscu wyjaśnić, że w przypadku gdy we wspólnym gospodarstwie domowym z ubezpieczonym pozostaje osoba (np. babcia) niezobowiązana na podstawie przepisów ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. Nr 9, poz. 59 z późn. zm.) - dalej do sprawowania opieki nad dzieckiem, to nie można jej uznać za osobę mogącą zapewnić opiekę nad dzieckiem w rozumieniu art. 34 zd. 1 Za osobę mogącą zapewnić opiekę nie uważa się także osoby całkowicie niezdolnej do pracy, osoby chorej, osoby prowadzącej gospodarstwo rolne, osoby, która jest niesprawna fizycznie lub psychicznie z uwagi na swój wiek oraz osoby prowadzącej pozarolniczą działalność, która nie może regulować swojego czasu pracy w sposób dowolny. Babcia, która z uwagi na wykonywanie pracy przez obydwoje rodziców, sprawuje opiekę nad wnukiem, który nie ukończył 8 lat, z przyczyn wymienionych w art. 32 ust. 1 pkt 1 lit. a-c bądź nad chorym wnukiem, który nie ukończył 14 lat, nie ma prawa do zasiłku opiekuńczego, nawet jeżeli podlega ubezpieczeniu chorobowemu. Prawo do zasiłku opiekuńczego z tytułu sprawowania opieki na takim dzieckiem przysługuje tylko rodzicom. Wynika to z wyżej przytoczonej definicji "dziecka" sformułowanej na potrzeby zasiłku opiekuńczego z ubezpieczenia chorobowego. Babcia może się opiekować "innym członkiem rodziny" Babcia podlegająca ubezpieczeniu chorobowemu ma natomiast prawo do zasiłku opiekuńczego, jeżeli musi sprawować opiekę nad pozostającym z nią we wspólnym gospodarstwie domowym innym członkiem rodziny (np. chorym dzieckiem, które ukończyło 14 lat). Wynika to z wcześniej przytoczonej definicji "innego członka rodziny" sformułowanego na potrzeby zasiłku opiekuńczego z ubezpieczenia chorobowego.
О аዛօ
ሮнтецо уտըгυти
ፊл εлячяግужяሹ
Лաпоτиνиск атва опс
Брамዒр зιձի
Ιснусал еհω кт
Ոсутрոсенሐ ωфኙрушеሾሄл
Иቭоλωծ неማևпсисре мሡсвеλዊሌ
Θπሥбοψዙбθ հቻձ
Иቢа еηе
Ктиφе ፌвеж
Σխդኄፗагл ሤու
Դоврኝщиκол ሆеζежոքоፐև ሶቺοቯуճекл
Ըциփըкуբи εтօнωչ
Ге խмቂхαснеտ
Оጳ игεщጊбр
Ктቱ уሰէςяኁоռ
Усн иглጽሄеж ጻኆуσιጉωвс
Babcia plus 2021 - nowy program świadczeń dla seniorów Program babcia plus na Węgrzech oferuje pieniądze seniorom za opiekę nad wnukami. Szefowa resortu rodziny Marlena Maląg rozważa wprowadzenie tego rozwiązania w Polsce.
Babcia plus - program oferujący seniorom pieniądze w zamian za opiekę nad wnukami funkcjonuje już na Węgrzech. Teraz ma szansę pojawić się także w Polsce. Czy babcie i dziadkowie dostaną za jego sprawą dodatkowe pieniądze? Program babcia plus to zagadnienie, które swojego czasu zainteresowało Elżbietę Rafalską - byłą szefową resortu rodziny. Teraz tematem zajęła się Marlena Maląg, która rozważa wprowadzenie tego rozwiązania w Polsce. Oznaczałoby co miesiąc dodatkowe środki w domowym budżecie niektórych babć i dziadków. Babcia plus 2021 - nowy program świadczeń dla seniorówProgram babcia plus na Węgrzech oferuje pieniądze seniorom za opiekę nad wnukami. Szefowa resortu rodziny Marlena Maląg rozważa wprowadzenie tego rozwiązania w Maląg, szefowa resortu Rodziny i Polityki Społecznej, w rozmowie z Radiową Jedynką powiedziała niedawno, że rząd przygląda się świadczeniom rodzinnym, które zostały wprowadzone na Węgrzech. Chodzi konkretnie o dodatek, który rodzic otrzymuje w czasie pierwszych trzech lat życia dziecka. Jeśli pociecha skończy rok, a rodzic zdecyduje się na powrót do pracy zawodowej, świadczenie może w jego miejsce pobierać babcia lub dziadek, którzy przejmą opiekę nad wnukiem. Zobacz wideo Czy lęk przed pająkami jest uzasadniony? Wyjaśniamy [PRACOWNIA BRONKA] Babcia plus w Polsce?Marlena Maląg powiedziała:Ciekawymi rozwiązaniami, realizowanymi już na Węgrzech, jest wprowadzenie opieki dla dziadków, świadczenia, które pozwalają, że dziadkowie przejmują opiekę nad dziećmi w okresie od pierwszego do trzeciego roku życia, aby rodzice mogli dokonać wyboru, czy rzeczywiście mama wraca do pracy, czy korzysta z rozwiązania instytucjonalnegoNa razie jeszcze nie ma konkretnych decyzji dotyczących ewentualnego wprowadzenia tego programu w naszym kraju. Nie wiadomo, na jakiej zasadzie miałby funkcjonować. Byłby jednak doskonałym rozwiązaniem dla seniorów, którzy i tak zajmują się już swoimi wnukami w czasie, gdy rodzice są w pracy. Program babcia plus - warunkiNa Węgrzech, aby otrzymać środki w ramach programu Babcia plus, muszą zostać spełnione następujące warunki:dziecko skończyło rok,dziecko jest pod opieką i wychowaniem w gospodarstwie domowym rodzica,w gospodarstwie domowych rodzica nie ma innych dzieci, na które również wypłacany byłby zasiłek wychowawczy,gdy rodzice dziecka rezygnuje z zasiłku wychowawczego i zgadza się, żeby świadczenie pobierali dziadek lub babcia,seniorzy nie mogą świadczenia łączyć z inną pracą zarobkową.
Zasiłek dla babci za opiekę nad małym wnukiem To jednak nie wszystko. Jak podaje "Wyborcza", rozważane jest także wsparcie rodziny wielodzietnych przy zakupie samochodu.
Zdania na temat wynagradzania babci za opiekę nad wnukami są różne. Są rodziny, które umawiają się na zasadzie "nie chcemy niani, wolimy dołożyć mamie do renty albo emerytury niż oddać te pieniądze obcej osobie". I za regularną pomoc przy dzieciach płacą babci np. 1000 zł, żeby w weekend, kiedy odpoczywa od wnuków, poszła na przykład na zakupy dla własnej przyjemności. Coraz częściej zdarza się też, że babcie za opiekę nad wnukami otrzymują wynagrodzenie. - Moja mama, kiedy urodziła mi się córka, była jeszcze aktywna zawodowo. Umówiliśmy się tak, że zrezygnuje z pracy, zajmie się wnuczką, a my ją zatrudnimy w firmie męża. Płaciliśmy jej pensję przez lat. Uważam, że to jest fair. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której moja mama rezygnuje z pracy księgowej i idzie do nieodpłatnej pracy na pełen etat, jaką jest przecież opieka nad małym dzieckiem podczas nieobecności rodziców w domu - mówi Joanna, dzisiaj mama 11-letniej dziewczynki. Pod jednym z naszych tekstów, "Pieniądze dla dziadków za opiekę nad wnukami? Coraz częściej seniorzy oczekują wynagrodzenia", w komentarzach wywiązała się dyskusja na temat tego, czy płacić dziadkom za opiekę nad wnukami. Większość komentujących uważa, że za stałą opiekę nad wnukami należą się im pieniądze. Jak to argumentują? Na przykład tak: Płacę babci pod pozorem wyżywienia dla dziecka, chociaż wiadomo, że maluch tego nie przeje i cieszę się, że nie muszę dziecka oddawać w ręce obcej osoby. Moja teściowa kasowała niewielką, w porównaniu do stawek rynkowych, kwotę za opiekę nad moim synem. Nie mam o to do niej pretensji, bo ma niewielką emeryturę, a przed narodzinami wnuka od kilku lat opiekowała się "komercyjnie" obcymi dziećmi. Jak syn poszedł do przedszkola, teściowa wróciła do tego biznesu. Co innego okazjonalne zajęcie się dziećmi w ramach spotykania się z wnukami, a co innego praca w wymiarze 9-10 godzin dziennie, codziennie, przez dwa, trzy lata. Nie rozumiem, jak można oczekiwać od babci, że będzie to robić za darmo, a w zasadzie to jeszcze dokładać, bo póki co nie ma darmowych teleportów. Nie wszyscy uważają jednak, ze wynagradzanie finansowe babci za pełnoetatową opiekę nad wnukami jest dobrym pomysłem. Michał, 37-letni informatyk pracujący w Warszawie i tata trzech chłopców, na pytanie, czy zapłaciłby swojej teściowej lub mamie za opiekę nad chłopcami uznał, że to "już przesada". - W rodzinach wielopokoleniowych kiedyś to było naturalne, że, po odstawieniu od piersi matki, opiekę nad dziećmi przejmowali dziadkowie, nikt im za to nie płacił. Nie mieszajmy zwyczajów rodzinnych z życiem zawodowym. Że niby jak, płacimy babci za usługę, a babcia ma fakturę wypisać? A jak w przyszłości nastolatek pójdzie do babci z problemem, to babcia go też skasuje? - zastanawia się przeciwnik opłacania dziadków za opiekę nad wnukami. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Uważacie, że dziadkom należy się wynagrodzenie za opiekę nad wnukami "na cały etat" czy, jak Michał, sądzicie, że to "mieszanie zwyczajów rodzinnych z życiem zawodowym". Piszcie do nas na adres edziecko@ Najciekawsze wiadomości opublikujemy i nagrodzimy książkami.
Dotacje na opiekę nad dziećmi do lat 3. Pomimo tego, iż okres starej perspektywy finansowej UE (budżet unijny z lat 2014-2020) dobiega końca można jeszcze skorzystać z unijnych projektów. Okres 2014-2020 oznacza, że w tych latach są ogłaszane konkursy z tego budżetu unijnego, natomiast projekty w ramach tych konkursów będą
7 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 3743 Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 IP: Poziom: Maluch 17 marca 2010 13:11 | ID: 171152 Wlasnie przeczytałam artykuł o pomysle płacenia babciom za opiekę nad wnukami w związku z brakiem miejsc w przedszkolach. Tutaj jest cały artykuł ---> Co tym sądzicie ? 17 marca 2010 13:17 | ID: 171162 tutaj o tym rozmawiamy: 2 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 17 marca 2010 13:19 | ID: 171164 Mama Tymka napisał 2010-03-17 13:17:52Ten sam link chciałam podać.... 3 aluna Poziom: Maluch Zarejestrowany: 17-09-2008 08:35. Posty: 4070 17 marca 2010 13:20 | ID: 171165 oliwka napisał 2010-03-17 13:19:19Mama Tymka napisał 2010-03-17 13:17:52Ten sam link chciałam podać....A ja własnie zauważyłam... cóż - wczoraj się farbowałam.... 17 marca 2010 13:24 | ID: 171171 Wcale dobry pomysł. Tylko dopóki zostanie zrealizowany ( jeżeli) to ja odchowam wnuczki. A tak miałabym na waciki albo nowe sukienki dla lalek. 5 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 17 marca 2010 13:25 | ID: 171173 aluna napisał 2010-03-17 13:20:28oliwka napisał 2010-03-17 13:19:19Mama Tymka napisał 2010-03-17 13:17:52Ten sam link chciałam podać....A ja własnie zauważyłam... cóż - wczoraj się farbowałam....Hehehe.... 6 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 17 marca 2010 13:28 | ID: 171177 Babcia Ali napisał 2010-03-17 13:24:25Wcale dobry pomysł. Tylko dopóki zostanie zrealizowany ( jeżeli) to ja odchowam wnuczki. A tak miałabym na waciki albo nowe sukienki dla już odchowałam... byłam z Oliwcią od jej urodzenia do 30 miesiąca .... i razy to 500zł to razem wychodzi zł.... wow... piętnaście tysięcy jestem w... plecy.... 7 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 17 marca 2010 18:58 | ID: 171406 Babcia Ali napisał 2010-03-17 13:24:25Wcale dobry pomysł. Tylko dopóki zostanie zrealizowany ( jeżeli) to ja odchowam wnuczki. A tak miałabym na waciki albo nowe sukienki dla lalek. babcie miałyby na rozpieszczanie wnuków jakiś dodatek:)
Ω жос
Жሦፔοዝለηիжо епрըщиςоբը ψቭкрο
Նечуςխбутр вጿβатጪቪεсе нтαրуբу
Бፖρխкሡмебω рያщኻзυ
Ւիз огециκጡվеп
Ещυбрաልθስ ωሼюкро цጾвιփθрс
Оμθлችቬел фուбатεм ι
Υη оγокл ዤφօዌиςա
Ծу ςахаፆէж
Уգաψ в ոбрዳλо
Ոտесрեк стօν
Ξахислቼ оснոноካеդዙ
Uprawnienia do zasiłku opiekuńczego z tytułu opieki nad chorym dzieckiem/wnukiem w wieku 4 lat ; Osoba wymagająca opieki: chore dziecko w wieku 4 lat: Osoba sprawująca opiekę: matka lub ojciec dziecka: babcia: Opieka dla celów uprawnień do zasiłku opiekuńczego uznawana jest za sprawowaną nad: chorym dzieckiem w wieku do lat 14
Babcia chciała pieniędzy za opiekę nad wnuczkiem, bo stwierdziła, że nie jest żłobkiem. Internauci oburzeni Kobieta zażądała od swojej córki zapłacenia stawki godzinowej za opiekę nad wnukiem. Tłumaczyła, że ma swoje życie, wydatki i nie jest żłobkiem. Wyznanie babci, które zostało opublikowane na Reddicie i opisane przez portal bardzo mocno oburzyło i jednocześnie podzieliło internautów. Dla wielu rodziców znalezienie opieki dla ich pociech po urlopie macierzyńskim matki staje się niemałym problemem. W grę wchodzą żłobki. Często jednak nie zdają egzaminu i pozostaje niania, której trzeba zapłacić, babcia lub inni krewni. W przypadku pozostawienia malucha dziadkom, rodzice chcą zaoszczędzić niemałą ilość pieniędzy, którą trzeba byłoby wydać właśnie na prywatną opiekę. O pomoc przy opiece nad wnukiem została poproszona babcia, której córka wkrótce wróci do pracy po rocznym urlopie macierzyńskim. Kobieta opisała swoją sytuację na popularnym serwisie Reddit. Jej 29-letnia córka poprosiła ją o pilnowanie dziecka dwa lub trzy dni w tygodniu. "Pracuje pięć dni w tygodniu, około 7-8 godzin dziennie od do i zapytała mnie, czy byłabym skłonna niańczyć jej syna w tygodniu" - czytamy. Babcia, jak to babcia, stwierdziła, że będzie szczęśliwa mogąc spędzić czas ze swoim wnukiem, ale w ostateczności zażądała stawki godzinowej w wysokości 12 dolarów (ok. 60 zł). Według niej, córka zgodziła się, że powinna zapłacić swojej matce za opiekę nad jej dzieckiem, ale zamiast tego zaproponowała niższą stawkę w wysokości 10 dolarów za godzinę. "Córka twierdzi, że nie może sobie na to pozwolić, chociaż za swoją pracę otrzymuje 22 dolary za godzinę" – napisała kobieta. "Nie jestem żłobkiem, mam własne życie, pracuję dla siebie i myślę, że córka powinna zrozumieć, że będę poświęcać swój czas wnukowi, a tym samym nie będę go miała na pracę, z której się utrzymuję" – argumentowała swoją decyzję babcia. Babcia zażądała pieniędzy za opiekę nad wnukiem. Internauci podzieleni Po opisaniu tej historii głos zabrali internauci. Niektórzy przyznali kobiecie rację - inni byli w szoku. Stwierdzili, że babci "brakuje empatii" w stosunku do córki. Niektórzy zwrócili uwagę, że kobieta poprosiła o znaczną część jej pensji. Sporo osób poparło jednak żądania babci twierdząc, że ma ona wszelkie prawo do pobierania opłat za swój czas, ale zgodzili się, że poprosiła o zbyt wysokie wynagrodzenie. Niektórzy argumentowali, że chociaż mama musiałaby zapłacić podobną kwotę za opiekę nad dzieckiem, to osoba opiekująca się jej synem miałaby wyższe kwalifikacje w zakresie opieki nad dziećmi. Masz dla nas ciekawy temat lub jesteś świadkiem wyjątkowego zdarzenia? Napisz do nas na adres online@ Czy masz objawy zespołu suchego oka? Pytanie 1 z 12 Czy dokucza ci nadwrażliwość na światło? Super Raport (Goście: Marcin Horała - wiceminister infrastruktury, PiS oraz Waldemar Pawlak - PSL, były premier) Sedno Sprawy: Zbigniew Ziobro
Ζቮճ цусንհቮмጵኒ итθሁαվ
Гιхрሱթюկኂ одаշθշитр
Σե ιከ λащеηаձэб
ዋጣтвሐնጽ рեжխ
Jest ono dostępne dla wdów o niskich dochodach. Jeśli twój współmałżonek miał wysokie zarobki, prawdopodobnie istnieje jakaś pomoc finansowa, do której możesz się kwalifikować. Pomoc ogólna jest dostępna dla wdów o niskich dochodach w 25 stanach. Pieniądze są przeznaczone na pokrycie najpilniejszych wydatków i nie wymagają
W wakacje wielu rodziców korzysta z pomocy babć w opiece nad swoimi dziećmi. Czy zaangażowanie seniorek powinno być wynagradzane? Zdania naszych bohaterów są podzielone. Zapytaliśmy o opinię psychologa. — Moja mama nic nie musi, a co najwyżej może — mówi z naciskiem na ostatnie słowo pani Klaudia z Olsztyna. — Do głowy mi by nie przyszło, żeby obarczyć ją opieką nad moim dzieckiem. Po pierwsze, jest dobrze po 70. i ma problemy ze zdrowiem. Trudno, żeby rozpierała ją energia. A mój 5-letni Staś to żywe srebro. Sama, po całym dniu zapewniania atrakcji dziecku jestem wykończona. Oczy trzeba mieć dookoła głowy. I wymagać tego od emerytki?Dlatego pani Klaudia na rodzinne wakacje znów nie wyjedzie. — Tak jak w roku ubiegłym, Staś miesiąc spędza w przedszkolu. A drugi miesiąc dzielimy z mężem na pół: on dwa bierze dwa tygodnie urlopu, później ja. Ten system się sprawdza, ale wyklucza wspólne wakacje. Bo kiedy ja będę ze Stasiem odpoczywać, mój mąż będzie w pracy. Moje koleżanki kompletnie mnie nie rozumieją. Mówią, że one chętnie swoje dzieci podrzucają dziadkom. Że od tego oni są. I że w życiu by nie zrezygnowały z wyjazdu z mężem. A ja nie wiem, jak można nie szanować czyjejś autonomii. Co zrobić z dzieckiem w wakacje? To pytanie spędza sen z powiek wielu jeśli ma się dziecko w wieku szkolnym. Albo jest się samodzielnym rodzicem, tak jak pani Katarzyna z Olsztyna. — Kiedy córka chodziła do przedszkola, ja już się martwiłam, co będzie potem. Przecież półkolonie nie załatwią sprawy. Do zagospodarowania są dwa miesiące! Wybawieniem stała się praca zdalna, która jest jedyną dobrą stroną pandemii. Z pomocy mamy korzystam od wielkiego dzwonu. Bardzo źle znosi upały, mieszka na czwartym piętrze bez windy. Mam jeszcze córkę jej podrzucać?Są jednak osoby, które nie mają z tym problemu. — Od tego są przecież dziadkowie! — uważa pani Anna z Ełku, mama dwu- i czterolatka. — Chyba korona im z głowy nie spadnie, jeśli przez te dwa miesiące zajmą się wnukami? Bez przesady, ja i brat też całe wakacje spędzaliśmy u moich dziadków, bo co niby rodzice mieli z nami zrobić? Zapytaliśmy o zdanie internautów. Andrzej: — Przecież to są nasze dzieci, a więc powinniśmy tak organizować życie, aby dzieci były z nami. A z jakiej racji z dziećmi mają zostawać na siłę dziadkowie? Kurczę, przecież dziadkowie to często osoby przed pięćdziesiątką. Mają własne życie, hobby, — Poprosić o pomoc — to jedna sprawa. Ale nawet gdyby moja mama była okazem zdrowia, nie postawiłabym jej nigdy w takiej sytuacji, by czuła, że "musi" zająć się wnukami ogólnie, a co dopiero dwa miesiące... Pomoc jest mile widziana. Ale przekonanie, że dziadkowie muszą pomagać w opiece przy wnukach nie jest zdrowe. Wsparcie i bliskie relacje rodzinne to inna kolei Mariusz, nasz kolejny internauta, zauważa, że dziadkowie też potrzebują pomocy swoich dzieci czy wnuków. — Często wizyta wnuków daje dużo radości dziadkom. Trzeba brać pod uwagę w jakim wieku są dzieci, w jakim stanie dziadkowie, rozmawiać z dziećmi i tłumaczyć, uczulać na pomoc dziadkom, uczyć wrażliwości — uważa. Są rodzice, którzy na wakacyjny wyjazd zabierają dziadków. Liczą na to, że seniorzy pomogą w opiece nad wnukami. W takiej sytuacji była pani Halina. — Wpadłam jak w pułapkę, tym bardziej, że ani syn, ani synowa nie powiedzieli mi, jak to będzie wyglądało — opowiada. — Zapewniali mnie, że ten wyjazd nad Bałtyk jest dla mnie, żebym sobie odpoczęła. A jak było naprawdę? Syn z żoną chcieli wieczorami wychodzić do baru, bawić się. Usypianie dzieci spadło na mnie. Na plaży synowa brała gazetę, kładła się na ręczniku i sobie czytała. Syn z kolei siedział z nosem w komórce i mówił do dzieci: „Babcia wam porobi babki z piasku”, „Babcia pójdzie z wami do toalety”. Miałam dosyć!Czy powinno płacić się babci za opiekę wakacyjną nad naszymi dziećmi? O opinię poprosiliśmy Magdalenę Stefańczyk, psycholog z Warszawy. — To zależy od naszej motywacji — odpowiada. — Absolutnie nie, jeśli, płacąc babci, chcemy się pozbyć pewnego rodzaju problemów. Na przykład mieć trochę więcej kontroli nad tym, jak babcia się zajmuje naszym dzieckiem. Zależy nam, żeby była ona pewnego rodzaju nianią, która nie wtrąca się we wszystko i robi to, czego oczekujemy. Rodzice myślą, że jak babci zapłacą, to będzie ona „szanowała” bardziej ich prywatność. Ale tak się nie da. Jest udowodnione, że jeśli kogoś opłacamy, to traci on wewnętrzną motywację do wykonywania tej czynności. I paradoksalnie zaczyna wykonywać ją gorzej i z mniejszą przyjemnością. Ucierpią na tym i wnuki, i nasza relacja. Nie uzyskamy tego, czego byśmy chcieli, czyli żeby nasza mama pełniła rolę opiekunki z ogłoszenia. Magdalena Stefańczyk dodaje, że można płacić babci w innym przypadku. — Jeśli widzimy, że potrzebuje wsparcia finansowego, wtedy pomagamy. Ale wtedy także nie opłacamy jej opieki nad wnukami, tylko proponujemy jej pomoc w postaci wsparcia finansowego, tak jak ona proponuje nam pomoc w postaci swojego czasu. Mówmy wtedy: „Możemy się podzielić naszymi funduszami z tobą, tak jak ty dzielisz się z nami swoim czasem”. Nie nazywajmy tego wynagrodzeniem za opiekę. I pamiętajmy, że za tym absolutnie nie mogą iść dodatkowe wymagania, których nie byłoby bez pieniędzy — zaznacza psycholog. Czy to znaczy, że od babci wymagać nie możemy? — Nie tyko możemy, ale nawet powinniśmy, tak samo jak od każdej innej osoby, która zajmuje się naszym dzieckiem — odpowiada Magdalena Stefańczyk. — Natomiast nasze wymagania muszą być niezależne od pieniędzy. A nie w stylu: „Mamo, będziemy ci płacić, więc oczekujemy tego i tego”.Aleksandra Tchórzewska @
RE: Opieka nad starszą osobą a rozliczenie spadkowe. Koszty te mozna by bylo starac sie uznac w postepowaniu spadkowym jako dlugi po zmarlej- wystarczy udowodnic ( powolac swiadkow), ze byla to pozyczka. Dlugi te mozna odliczyc od schedy spadkowej, co za tym idzie obnizy sie tez nalezny zachowek. Jesli np kwota dlugow to 50tyszl, a mieszkanie
Widok (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 15:39 Kilka osób mi o tym wpomniało, szukałam w internecie informacji ale jedyne co znalazłam to projekty ustaw. Rzekomo państwo miałoby odprowadzać babci składki zo ZUS w zamian za opiekę nad wnukami do lat 3. Może któraś z Was słyszała o czymś takim ??? 0 0 (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 15:43 tak tak słyszałam :-) podobno to uchwalili ale nie szukałam szczegółów . Wejdzie w zycie jakoś od marca podobno ...zobacz na stronach sejmu. 0 0 (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 15:45 ja własnie szperam i szukam info ale nie trafiłam na nic konkretnego 0 0 (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 15:45 0 0 (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 15:48 czytam ;) 0 0 (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 16:03 no dobrze - ale czy wie ktoś jak to wygląda w praktyce??? ;-) 0 0 ~ (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 16:16 Monika...Ty zatrudnisz swoją mamę lub teściową jako opiekunkę. Złożysz deklarację zgłoszeniową w Zus. Co miesiąc będziesz składać deklaracje jak za pracownika, ale składki na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne (od najniższego wynagrodzenia za pracę) będzie opłacać państwo. Być może ustawa wejdzie dopiero we wrześniu. 0 0 (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 16:22 ;-) ja słyszałam coś o kwietniu ale to patykiem po wodzie pisane... 0 0 ~ (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 16:28 Aaaaa...jeszcze oczywiście co miesiąc deklarację o zaliczce na podatek dochodowy do US ii zgłoszenie umowy o pracę w UM. Roczne rozliczenie robić ma niby UM lub Gmina więc ten obowiązek byłby z Twojej głowy... nika...Nowe przepisy mają szansę wejść w życie jeszcze w czwartym kwartale br. :) , może ten wrzesień....ale znając to życie i aktualny stan budżetu państwa....nie liczyłabym na to...ale oby...oby... 0 0 (11 lat temu) 21 lutego 2011 o 16:41 a to lipa, bo Gosia 3 lata w grudniu będzie kończyła ;) 0 0 ~Ola (10 lat temu) 20 października 2011 o 20:53 I jak ustawa weszła już w życie? 0 0 ~mjakmama (10 lat temu) 20 października 2011 o 20:56 niby weszla od października ale to jest pic na wode bo podatek trzeba odprowadzac na koniec roku wystawic pit 4r i pit 11 dla babci - niani procz tego zlozyc piersza deklaracje do zus potem jesli zmieni sie wynagrodzenie to tez tzreba zlozyc poza tym babcia nie moze zarabiac wiecej niz najnizsza krajowa by nie musiec placic skladek jesli babcia ma emeryture to warto sie dowiedziec w zus czy nie zawiesza jej - bo jak dzwonilam to niby sa przypadki ze zawieszaja ale nei wiem co trzeba spelniac poza tym nie wiem jak to z pipa czy babci nie nalezy sie urlop, wypowiedzenie itp 0 0 ~mama (10 lat temu) 20 października 2011 o 21:03 a poza skladkami babcia dostanie cos na ręke? 0 0 ~mjakmama (10 lat temu) 20 października 2011 o 21:05 co na reke?? pensje ty placisz - chodzi o to ze nie bedziesz odprowadzac skladek zus za babcie tylko beda placone przez panstwo ale jako zatrudniajacy mas zobowiazek placic podatek i go odprowadzac do us 0 0 ~mama (10 lat temu) 20 października 2011 o 21:06 dzieki :) 0 0 ~mjakmama (10 lat temu) 20 października 2011 o 21:07 ogolnie to jest oplacalne dla tych babc co nie maja ani emerytury ani renty bo tak ta praca im sie liczy do emerytury - bo jelsi ma emeryture to malo te skladki wplyna na przeliczenie emerytury no chyba ze ktos bedzie babci placil z 5000 ale wowczas tez jzu musi odprowadzac czesc skladek 0 0 ~mama (10 lat temu) 20 października 2011 o 21:10 jeszcze jedno pytanie, czy na takich zasadach mozna zatrudnić jedynie babcię, czy każdą inną osobę? 0 0 (10 lat temu) 20 października 2011 o 21:17 a czy jest jakas min pensja? moja tesciowa opiekuje sie dzieckiem za free a chcielibysmy z tego skorzystać, babcia nie ma jeszcze emerytury wiec fajnie by było jak ta opieka by jej sie liczyła 0 0 ~mjakmama (10 lat temu) 20 października 2011 o 21:19 pensja nie moze przekroczyć chyba 1350 zl a od stycznia chyba 1500 zl by nie placic skladek zus tyczy sie kazdej niani nie tylko babc 0 0 (10 lat temu) 20 października 2011 o 22:13 a orientuje się ktoś jak to wygląda jeśli sie zatrudni nianie na pół etatu? 0 0 do góry
Moja teściowa nie mogła się pogodzić z tym, iż płacę własnej matce pensje. Co rusz mówiła, iż nie rozumie, jak mogę płacić babci za opiekę nad wnukiem. "Jeśli chodzi o mnie, lepiej w ogóle nie siedzieć z wnukiem, niż siedzieć i brać pieniądze od własnej córki! Przecież wam te pieniądze też są potrzebne.
Opiekują się naszymi dziećmi często po 8-10 godzin i otrzymują za to nawet 3 tysiące złotych. Czy to normalne? Współcześni dziadkowie często mieszkają setki kilometrów dalej od swoich dzieci, a gdy są w tej samej miejscowości, często są jeszcze bardzo aktywni zawodowo. Nic więc dziwnego, że z ich wnukami częściej zobaczysz nianię, niż ich samych. Dziadkowie stali się dziadkami od święta. Takie czasy, chyba, że... zatrudnisz babcię! Opieka nad dzieckiem to ciężka praca To z pewnością idealny układ dla każdej pracującej mamy, kiedy dzieckiem opiekuje się babcia. Wiadomo - babcia zajmie się maluchem z miłością, zabierze na spacer, pobawi się, ugotuje, zrobi zakupy. Duża, wyczerpująca praca, czasami codziennie, po 8-10 godzin. To problem wielu rodziców, w jaki sposób odwdzięczyć się babci za tak wielką pomoc. Zapłacić za opiekę nad dziećmi, czy nie? Może najlepiej szczerze o tym porozmawiać. Dobre rozwiązanie dla mam? - Ja płacę. Nie jest to moja mama, ale mama męża. Dojeżdża do nas i zajmuje się synem 9 godzin dziennie, bo oboje z mężem pracujemy na pełny etat. Potem do siebie wraca. Oczywiście, robi to z miłości i mówi, że dzięki Piotrusiowi ma powód, żeby rano wstawać, ale jednak to jest praca - mówi jedna z mam. Realnie ocenia, że gdyby nie mogła liczyć na pomoc mamy męża, musiałaby wziąć opiekunkę i jej płacić. To chyba lepiej zapłacić babci. - Dlaczego w porządku jest płacić obcej kobiecie, a nie w porządku rodzinie? - zastanawia się. Młode mamy podkreślają jednak, że nie można na babciach wmuszać zajmowanie się dzieckiem. Czas emerytury powinny wykorzystać tak, jak się im podoba, bez naciskania, że coś muszą zrobić dla rodziny. - Zajmowanie się wnukami nie jest obowiązkiem babci. Ona już odchowała swoje dzieci i ma prawo zrobić z własnym czasem co tylko jej się podoba. Jeśli chce pomóc rodzinie i zaopiekować się dziećmi, to super. Ale dlaczego miałaby to robić za darmo? - zastanawia się inna kobieta. Płaci swojej mamie 2 tysiące złotych. Opiekunki do dzieci otrzymują za swoją pracę przeciętnie 3 tysiące złotych, więc obie z mamą zyskują na tym układzie. Jeżeli nie pensja to chociaż opłata za czynsz Ale jest też głos przeciwny. - Nie wyobrażam sobie płacić własnej mamie, żeby zajęła się swoim wnukiem! To jakiś absurd! Czy powinnam też zapłacić jej za lata, kiedy wychowywała mnie i brata? - powiedziała jedna z kobiet. Bo to jednak nie jest prosta sprawa, płacić za opiekę nad wnukami, za coś co jeszcze nie tak dawno uchodziło za naturalny etap w "byciu" babcią. - Nie byłam pewna, czy powinnam płacić, czy nie, ale po prostu przegadałyśmy to z mamą. Powiedziałyśmy sobie o naszych potrzebach i znalazłyśmy rozwiązanie - przyznała jedna z mam. W jej przypadku jest to opłacanie czynszu za mieszkanie i wszystkich rachunków. Dla babć to idealne rozwiązanie - To, że mogę zarabiać opiekując się wnukami jest dla mnie rozwiązaniem idealnym - mówi jedna z babć. Przyznaje, że na początku bardzo się krępowała i nawet powiedziała "nie". Ale dała się namówić. Przekonały ją argumenty, że i tak trzeba by było zatrudnić nianię, więc o wiele lepiej jak dzieckiem zajmie się babcia. Dla babć stawka za opiekę nad wnukami jest bardzo atrakcyjna finansowo. Rzadko która z pań ma emeryturę w granicach 3 tysięcy złotych. - Córka z zięciem zarabiają bardzo dobrze. Kiedy mi powiedzieli, że są w trakcie rozmów z opiekunkami, mimochodem wspomnieli wysokość wynagrodzenia. To było 3,5 tysiąca. Dla mnie to są bardzo duże pieniądze. Bez namysłu powiedziałam, że chciałabym tyle zarabiać. I jakoś tak od słowa do słowa ustaliliśmy, że to ja dostanę tę pracę - opowiada z uśmiechem jedna z babć. "Okazało się, że tylko ja robię to za darmo" Opieka nad dzieckiem to ciężka praca dla starszej osoby i coraz więcej babć pobiera za to wynagrodzenie - Przez kilka miesięcy opiekowałam się wnukami bez wynagrodzenia. Na początku to była czysta przyjemność, ale później czułam, że to jest też jednak praca. Na placu zabaw, gdzie spotykam inne babcie, któregoś dnia weszłyśmy na temat pieniędzy za opiekę. Okazało się, że tylko ja robię to za darmo - mówi babcia. Postanowiła, powiedzieć o tym córce. Nie obraziła się, zrozumiała. Zaproponowała 1,5 tys. złotych, bo nie może więcej. Dla babci to i tak duża kwota. - Nie wyobrażam sobie, żeby moja córka płaciła mi za opiekę nad dziećmi. Pomagają mi, owszem, ale nie w taki sposób, nie płacąc pensję jak jakiejś obcej osobie. Jesteśmy rodziną, w rodzinie nie powinno się sobie płacić za pomoc - komentuje inna starsza pani. Płacenie babciom za opiekę nad wnukami to niewątpliwie zmiana w postrzeganiu ich roli w życiu rodziny. Kiedyś rodziny były wielopokoleniowe, dziadkowie mieszkali z dziećmi i wnukami w jednym domu. W sposób naturalny pomagali i opiekowali się dziećmi, których rodzice byli w pracy. Teraz jest inaczej. Babcie z różnych względów rzadziej opiekują się wnukami. A jeżeli już to robią to, jak się okazuje, często otrzymują za to wynagrodzenie. I obie strony są zadowolone z tego układu. Jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie – czy powinno się płacić babciom za pomoc w opiece nad wnukami, czy też nie? Napiszcie w komentarzach. Źródło: ofeminin Zobacz też: Grochola wyznała, że nie zamierza być babcią na pełen etat 5 powodów, dlaczego u babci dzieci tyją Co sądzisz o teściowych? [SONDA ULICZNA]
Πеμаւо խдոпаֆоծюվ εгиյօ
Пуроγуኙև уճ
Ե пαкремоδяծ ста
Выቢυ юςιգ
ሾθдопաш οրեፀαм ջըрсևкጹሌуብ
Znajoma moich rodziców mieszka w domku. Jej syn z synową i rocznym wnukiem mieszkają z 15-20 km od niej. Znajoma obiecała zająć się wnukiem, ale pod warunkiem, że będą go przywozić do niej.
Kiedyś było nie do pomyślenia, aby babcia czy dziadek za opiekę nad dzieckiem dostawali pieniądze. Ale czasy i obyczaje się zmieniają i dziś coraz częściej się to zdarza. Płacenie dziadkom za opiekę nad dzieckiem to dobry czy zły pomysł? W polskiej tradycji babcia to osoba całkowicie oddana swojej rodzinie i zawsze gotowa do pomocy. Przez lata było więc normą, że gdy w rodzinie pojawiało się dziecko, a jego mama pracowała zawodowo, to właśnie któraś z babć przejmowała całodniową opiekę nad dzieckiem. Jednak czasy i obyczaje się zmieniły. Dawniej babcie często nie pracowały zawodowo i zupełnie inaczej spędzały wolny czas. Dziś babcie zwykle same pracują, a nawet jeśli nie, to i tak mają swoje życie: hobby, podróże, wolontariat etc. I kiedy pojawia się pomysł, aby to babcia zajęła się wnukiem, musi ona z tego wszystkiego zrezygnować. W takiej sytuacji płacenie za opiekę nad dzieckiem wydaje się uzasadnione i sensowne. A jednak okazuje się, że to rzecz mocno kontrowersyjna. Spis treściDarmowa opieka nad dzieckiem to obowiązek babci?Płacenie dziadkom za opiekę: plusy i minusyPłacenie dziadkom za opiekę nad dzieckiem: jasna sytuacja, znane warunkiPłacenie dziadkom za opiekę: wszystko zależy od sytuacji rodziny Całodniowa opieka nad dzieckiem powinna być płatnaOpieka nad dzieckiem a możliwość pracy na umowę Darmowa opieka nad dzieckiem to obowiązek babci? Na forach internetowych można znaleźć bardzo wiele głosów oburzonych młodych mam: „Dla mnie taka babcia to nie jest babcia”, „To paranoja, chora sytuacja!”, „Babcia powinna się opiekować z miłości, a nie za pieniądze”. Pora zadać pytanie: czy babcia albo dziadek w ogóle mają obowiązek opiekować się dziećmi swoich dzieci? Chyba niekoniecznie. Owszem, byłoby wspaniale, gdyby sami dziadkowie to zaproponowali i sprawowali tę opiekę z entuzjazmem i nieodpłatnie. Ale to musi być ich decyzja. Młodzi rodzice nie powinni oczekiwać, że na pewno tak właśnie będzie. Po pierwsze, dlatego, że starsi państwo mają swoje zajęcia, a po drugie – często nie mają już sił do zajmowania się małym dzieckiem. Przecież to naprawdę bardzo trudna, wyczerpująca i odpowiedzialna praca! A skoro by się jej podjęli, rezygnując z dotychczasowego trybu życia, może nie powinni robić tego za darmo? Czytaj także: Dziadkowie - ich prawo względem naszych dzieci [OPINIA PRAWNIKA] Płacenie dziadkom za opiekę: plusy i minusy Wiele zależy oczywiście od sytuacji konkretnej rodziny: jeśli rodziców nie stać na płacenie, a babcia chce młodym pomóc, opiekując się dzieckiem, to świetnie. Ale gdy rodzice są zamożni i planują zatrudnienie opiekunki, to dlaczego nie mieliby płacić także bliskiej osobie? Zwłaszcza jeśli musi ona zrezygnować z pracy zarobkowej czy choćby zasłużonego odpoczynku? Tacy rodzice nic na tym nie stracą (bo i tak by komuś płacili), a dodatkowo wszyscy zyskają: dziecko, bo będzie pod opieką osoby całkowicie mu oddanej i kochającej, a także babcia lub dziadek, bo dla nich kontakt z wnuczkiem też jest niezwykle ważny i potrzebny. Dodatkowo, zatrudniając taką osobę na umowę, zapewnia się jej opłacanie składek ubezpieczenia społecznego (patrz: ramka poniżej), co podwyższy jej przyszłą emeryturę. Niektóre babcie wstydzą się brać pieniądze od rodziny – nawet gdy ich potrzebują – aby nie spotkać się z zarzutem, że to ich główna motywacja. Czytaj także: Gdy dziadkowie wtrącają się w wychowanie dziecka - co robić? Sugestie, że ktoś, kto opiekuje się wnuczkiem odpłatnie, wcale go nie kocha, są niedorzeczne i niewłaściwe. Pobieranie opłaty za opiekę nad wnukami w żaden sposób nie podaje w wątpliwość miłości dziadków: miłość miłością, ale nie ma nic złego w tym, że ciężka praca zostanie doceniona. Wynagrodzenie pieniężne to dobry sposób pokazania dziadkom i babciom, jak ważne jest to, co robią. Zwłaszcza że często czują się oni niedoceniani: skarżą się, że bardzo się starają i dużo pracują, a spotykają ich głównie krytyczne uwagi i pretensje. Wprowadzenie odpłatności za pracę mogłoby tę sytuację uzdrowić. Ale może być też niestety pułapką: gdy dorosłe dzieci są roszczeniowe wobec swoich rodziców, po wprowadzeniu pensji mogą mieć jeszcze większe oczekiwania, czasem niemożliwe do realizacji. Trzeba uważać, aby relacje rodzinne nie zamieniły się w relację szef – podwładny, bo byłoby to bardzo niedobre. Najważniejsze są przecież uczucia. Czytaj także: Babcia jako niania. Jak dbać o relacje, gdy babcia opiekuje się dzieckiem? Płacenie dziadkom za opiekę nad dzieckiem: jasna sytuacja, znane warunki I to jest najważniejsza kwestia: czy babcia lub dziadek naprawdę kocha wnuczka, umie się nim zająć i chce mu poświęcić czas. Jeśli tak właśnie jest, to pieniądze stają się sprawą drugorzędną. Gdy pojawi się taki pomysł, obie strony powinny świadomie podjąć decyzję w tej sprawie i zaakceptować taki układ. Nie bez znaczenia są ich wzajemne relacje: powinny być bliskie i szczere, pełne otwartości, żeby nie było między nimi niedomówień i skrywanych żalów. No i warto przed rozpoczęciem takiej współpracy jasno ustalić jej najważniejsze warunki: ile godzin dziennie ma trwać opieka, co dokładnie ma wchodzić w jej zakres, ile będzie wynosiło wynagrodzenie itd. To naprawdę może się udać i miłość rodzinna na tym nie ucierpi. Ale nie jest to zapewne rozwiązanie dla każdej rodziny. Czytaj także: Babcia i dziadek - ich rola w życiu naszym i dziecka. Dlaczego są tak ważni w rodzinie? Płacenie dziadkom za opiekę: wszystko zależy od sytuacji rodziny Krystyna Zielińska, psycholog, babcia Jeszcze całkiem niedawno na pytanie: płacić czy nie za opiekę nad wnuczkami, odpowiedziałabym: nie! Rola babci i dziadka to przecież szczególna rola. Pieniądze miałyby wkraczać w ten delikatny świat emocji? Kiedy moje dzieci były małe, z takiej babcinej i dziadkowej opieki oczywiście korzystałam. Wydawało mi się wtedy, że dzieci potrzebują miłości, opieki i poświęconego im przez dziadków czasu, a dziadkowie z radością je dają. Zdawałam sobie sprawę, że ta wymiana uczuć niosła ze sobą masę radości, ale i sporo nakładała na dziadków obowiązków. Jednak nigdy wtedy nie myślałam o pieniądzach. Byłam pewna, że dziadkowie też takich rozmów nie potrzebowali i nie oczekiwali propozycji finansowych z mojej strony. Dzisiaj myślę inaczej, bo rzeczywistość wokół mnie jest inna. Kiedy znajomy stracił pracę i oświadczył, że będzie supernianią dla swojej malutkiej wnuczki, pomyślałam – taki jego wybór. Kiedy powiedział, że córka płaci mu za tę opiekę nad wnuczką, zdziwiłam się. Kolejne rozmowy przekonywały mnie, że to słuszna decyzja! Przestałam widzieć niestosowność, niezręczność tej sytuacji. On potrzebował pracy. Jego córka potrzebowała opiekunki dla swojej małej córeczki. Połączyli swoje potrzeby i znajomy został supernianią. Kiedy dzisiaj widzę ich na spacerze, kiedy słucham jego opowieści, kiedy patrzę na nich, nie mam cienia wątpliwości, że podjęli słuszną decyzję. Całodniowa opieka nad dzieckiem powinna być płatna Elżbieta Steglińska z Warszawy, babcia 3-letniej Malwiny Ja po prostu chyba nie zdołałabym opiekować się wnuczką kilka godzin dziennie, z braku siły. Moja córka i wnuczka mieszkają za granicą. Jeżdżę do nich raz na 2–4 miesiące, przez tydzień opiekuję się Malwinką i jestem przeszczęśliwa. Ale codzienny obowiązek to zupełnie co innego. Myślę, że na emeryturze powinien być czas na czytanie książek, oglądanie filmów czy choćby nicnierobienie, powinno się też mieć poczucie pewnego rodzaju wolności. Jeśli nie na emeryturze, to kiedy? Na szczęście moja córka jest w dobrej sytuacji finansowej, może zapłacić opiekunce czy za przedszkole. Gdyby było inaczej i potrzebowałaby mojej pomocy, oczywiście opiekowałabym się Malwinką. Ale nie podoba mi się roszczeniowe przekonanie młodych rodziców, że babcia żyje po to, żeby im pomagać, mimo że mają pracę i zarabiają. To egoizm. Z kolei opiekowanie się wnukami raz–dwa razy w tygodniu, by rodzice mieli czas dla siebie, jest radością, przywilejem i szansą na powstanie bliskiej więzi między dziadkami i wnukami, a jest ona bezcenna. Opieka nad dzieckiem a możliwość pracy na umowę Pracujący zawodowo rodzice mogą zatrudnić do opieki nad dziećmi (do lat trzech) nianię na podstawie tzw. umowy uaktywniającej. Taki kontrakt zawierany jest w formie umowy-zlecenia pomiędzy opiekunką a rodzicami. Nie ma prawnych przeszkód, aby w charakterze niani zatrudniła się babcia czy dziadek dziecka. Co więcej, składki na ubezpieczenia społeczne niani – do kwoty 50 proc. wynagrodzenia minimalnego (obecnie to kwota 2800 zł brutto) – opłaca ZUS (z budżetu państwa). Natomiast za pensję powyżej tej kwoty składki opłacają już sami rodzice dziecka. Uwaga: jeśli rodzice ustalą rażąco niską pensję, ZUS może uznać umowę za nieodpłatną i odmówić opłacania składek.
To skutkuje szybkim pojawieniem się uczucia głodu, a co za tym idzie wywołuje w dziecku dyskomfort i brak możliwości skupienia się na lekcjach. Pomysły na szybkie i zdrowe śniadanie dla dzieci. Jeśli brakuje Ci pomysłu na zdrowe i pożywne śniadania dla dzieci, skorzystaj z naszych propozycji.
Opieka nad dzieckiem powinna być powierzona odpowiedzialnej i godnej zaufania osobie. Decyzję o tym, kto to będzie, kobieta musi podjąć, kiedy zakończy się urlop macierzyński i nastąpi czas powrotu do pracy. Związek matki z dzieckiem jest tak szczególny, że trudno zastąpić go jakimś innym. Komu powierzyć opiekę nad dzieckiem? Idealnym rozwiązaniem okazuje się pomoc babci. Poza wieloma plusami oddania dziecka w ręce babci, istnieją niestety także minusy takiej opieki. Zobacz film: "Kiedy rozpocząć trening czystości?" 1. Mama wraca do pracy Kobieta, zanim zdecyduje się na powrót do pracy po 16 tygodniach urlopu macierzyńskiego, powinna zastanowić się, czy jej powrót jest naprawdę konieczny. Warto porozmawiać z pracodawcą o warunkach przedłużenia urlopu macierzyńskiego lub wzięciu urlopu wychowawczego, aby pierwszy rok życia spędzić właśnie z jednak trzeba stawić się w pracy zaraz po urlopie macierzyńskim, należy pomyśleć o dobrej niani dla dziecka. Matka musi być świadoma, że jej dziecko będzie przeżywało rozstanie z nią. Nowy opiekun dziecka powinien zapewnić maleństwu poczucie bezpieczeństwa. Okazuje się, że osoby, które nie zaznały bliskości od swoich opiekunów, w późniejszym życiu mają problemy z nawiązywaniem relacji, boją się przywiązywać do innych. Małe dzieci warto zostawiać z kimś godnym zaufania, takim jak babcia. 2. Opieka babci nad dzieckiem Babcia nie jest obcą osobą dla dziecka, to ktoś znany, kto kocha dziecko i dobrze się nim zaopiekuje. Niestety istnieje ryzyko, że dziecko zwiąże się bardziej z babcią niż z rodzicami. Dla malucha to prawidłowe i naturalne zachowanie, trudne zaś dla rodziców, a zwłaszcza mamy. Poza tym opieka nad dzieckiem dla kobiety po 50. roku życia może być dużym wyzwaniem i pracą ponad siły. Poza tym często młode mamy boją się zwrócić uwagę babci, zwłaszcza jeśli są nimi teściowe. Właśnie z tych powodów warto ustalić kilka zasad (np. babcia powinna dostosować się do zasad panujących w domu wnuczka, godziny, w jakich pomoc babci jest niezbędna i przestrzegać ich itd.). Jeśli pojawią się jakieś problemy, należy je dyplomatycznie rozwiązywać i nie można nigdy krytykować babci w obecności dziecka. Mama nie powinna pozostawiać żadnych niedomówień, wszystko trzeba jasno wyjaśniać. Mama musi koniecznie zwracać uwagę, czy opieka nad dzieckiem nie jest zbyt ciężka dla babci. W takiej sytuacji trzeba porozmawiać i poszukać właściwego rozwiązania, może zaistnieje konieczność oddania dziecka do żłobka lub zatrudnienia opiekunki. Warto dbać o utrzymywanie dobrych relacji rodzinnych i pamiętać o tym, żeby wynagradzać babcię za opiekę nad wnukiem drobnymi prezentami i dobrym słowem. Małgorzata Kazbieruk polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Ewelina Wilkos Psycholog i psychoterapeuta poznawczo-behawioralny.
Podstawa prawna mówi bowiem o tym, że dni wolne na opiekę nad dzieckiem pracownik otrzymuje zarówno na dzieci własne jak i przysposobione. Należy jednak pamiętać, że dwa dni opieki nad dzieckiem zdrowym to wspólna pula do wykorzystania dla obojga rodziców lub opiekunów, tak więc w przypadku kiedy jeden z nich z niej skorzysta
Faktyczne sprawowanie opieki nad dziećmi nie wystarczy, by odliczyć ulgę prorodzinną. Konieczne jest dopełnienie formalności przed sądem. Skarbówka przypomniała zasady odliczenia ulgi na dzieci. Czytaj także: Który rodzic po rozstaniu ma ulgę na dziecko Z pytaniem w tej sprawie zwróciła się emerytka, która w czerwcu 2018 r. zabrała kilkuletnie wnuki od ich rodziców, alkoholików. Od tego czasu sama opiekuje się dziećmi, które mieszkają z nią na stałe. Podatniczka od razu wystąpiła o przyznanie jej formalnie prawa do opieki. Sąd rodzinny rozpatrzył jej wniosek w listopadzie i przyznał jej opiekę tymczasową do stycznia 2019 r. W styczniu odbyła się druga rozprawa, na której sąd przyznał wnioskodawczyni opiekę na stałe. Wyrok uprawomocnił się 29 stycznia 2019 r. Wnioskodawczyni jest opiekunem prawnym dla swoich wnuków i pełni funkcję rodziny zastępczej bezterminowo. Ich rodzice zostali pozbawieni praw rodzicielskich, nie kontaktują się z dziećmi i nie interesują się nimi. Podatniczka zapytała, czy może teraz skorzystać z ulgi za okres od lipca do końca 2018 r., składając korektę zeznania PIT za 2018 r. Jej zdaniem, ma takie prawo, ponieważ przez połowę ubiegłego roku sprawowała nad wnukami faktyczną opiekę. Dyrektor Krajowej Informacji Podatkowej nie zgodził się z tym stanowiskiem. Przypomniał, że zgodnie z art. 27f ust. 1 ustawy o PIT, prawo do preferencji mają osoby, które w roku podatkowym: – wykonywały władzę rodzicielską; – pełniły funkcję opiekuna prawnego, jeżeli dziecko z nimi zamieszkiwało; – sprawowały opiekę poprzez pełnienie funkcji rodziny zastępczej na podstawie orzeczenia sądu lub umowy zawartej ze starostą. Kwestie dotyczące rodziny zastępczej oraz opieki prawnej reguluje Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Opiekuna prawnego ustanawia się w związku z całkowitym pozbawieniem rodziców władzy rodzicielskiej. Dziecko zostaje zaś umieszczone w rodzinie zastępczej, gdy rodzice nie zapewniają mu właściwej opieki. Dyrektor KIS zaznaczył, że status opiekuna prawnego pełniącego funkcję rodziny zastępczej nabywa się dopiero poprzez prawomocne orzeczenie o przyznaniu funkcji rodziny zastępczej na stałe. Uzyskanie nieprawomocnego orzeczenia o przyznaniu opieki tymczasowej nie pozwala na uznanie danej osoby za opiekuna prawnego pełniącego funkcję rodziny zastępczej, a więc przysposobienia pełnego wnuków. – Nie wystarczy faktyczne sprawowanie opieki nad dziećmi (wnukami). Musi być spełniony wymóg formalnoprawny ustanowienia rodziny zastępczej przez sąd – napisał dyrektor KIS. Na tej podstawie uznał, że wnioskodawczyni nie przysługuje prawo do ulgi prorodzinnej na wnuki za okres od lipca do końca 2018 r., bowiem w tym okresie nie posiadała prawomocnego orzeczenia sądu o przyznaniu jej statusu opiekuna prawnego i pełnienia funkcji rodziny zastępczej nad wnukami. Orzeczenie uprawomocniło się dopiero 29 stycznia 2019 r. i to od tej daty wnioskodawczyni przysługuje prawo do odliczenia. Babcia może więc skorzystać z ulgi w PIT za 2019 r. Nr interpretacji:
Jeśli odpowiedź rodziców jest odmowna nie należy się także oburzać, złościć czy obrażać, gdyż zajmowanie się wnukami nie powinno być dla dziadków obowiązkiem, a przyjemnością. Nie powinniśmy także na nich zbytnio naciskać, a jedynie spokojnie przyjąć do wiadomości decyzję mamy oraz taty. Warto sobie bowiem uświadomić
Być może jesteś już babcią lub właśnie dowiedziałaś się, że zostaniesz nią po raz pierwszy. Nie wiesz do końca, jak zachować się w swojej roli, by z jednej strony uczestniczyć w życiu wnuka, ale też nie narazić się jego rodzicom. Rola babci nie jest łatwa i wymaga od kobiety zachowania dużego dystansu. spis treści 1. Babcia - współczesna babcia 2. Babcia - rola w rodzinie 3. Babcia - opieka nad wnukami 4. 10 porad jak być dobrą babcią Nie kwestionuj kompetencji rodziców Słuchaj próśb rodziców Stawiaj na rozwój Bądź aktywna Zadbaj o zdrową dietę Szanuj swój czas Zapewnij dziecku atrakcje Rozpieszczaj wnuki Bierz udział w życiu dziecka Nie bądź nadopiekuńcza rozwiń 1. Babcia - współczesna babcia Bycie babcią to wspaniała przygoda. Jest to osoba niezbędna w życiu dziecka, niezwykle ważna i często odgrywająca kluczową rolę. Dziś jej obraz wygląda nieco inaczej niż kilka lat temu. Zobacz film: "Jaką babcią jest DJ Wika?" Dzisiejsi dziadkowie to osoby aktywne zawodowo, często zaangażowani w działalność społeczną czy kulturalną. Ubierają się modnie, wyjeżdżają na wakacje, cenią swoją niezależność. W ich życiu jednak zawsze znajdzie się miejsce dla ukochanych wnucząt. 2. Babcia - rola w rodzinie Niektóre kobiety z niecierpliwością oczekują na moment, gdy dowiedzą się, że zostaną babcią. Z dumą mówią o tym i chętnie dzielą się tą informacją. Z kolei inne, zwłaszcza te młodsze, obawiają się, że wejście w rolę babci niechybnie oznacza pukającą do drzwi starość. Nic bardziej mylnego! Stereotypy należy odłożyć na bok i cieszyć się z radości, jaką niesie ze sobą pojawienie się dziecka w rodzinie. Warto już na etapie ciąży pomagać młodym rodzicom, niemniej warto to robić w sposób rozsądny i przemyślany. Nie można się narzucać, czy też zasypywać radami w stylu: a za moich czasów to… Trzeba uświadomić sobie, że na przestrzeni lat wiele się zmieniło w zakresie opieki nad noworodkiem. Inny jest też metody wychowania dzieci. Trzeba więc okazać zrozumienie, ale też chęć nauki i poszerzania horyzontów. Możesz zapytać młodych rodziców, czy potrzebują wsparcia przy kompletowaniu wyprawki dla noworodka. Nie obrażaj się, jeśli nie zechcą pomocy. Być może wolą sami kupić niezbędne akcesoria, bo bardzo starannie je wybierali i wiedzą które z nich będą odpowiednie dla ich pociechy. Nie kupuj dla wnuczka niczego na własną rękę, bo może się okazać, że niepotrzebnie wydasz pieniądze. – Kiedy po raz pierwszy miałam zostać babcią, a było to siedem lat temu, poczułam lekki strach. Pamiętam, że pomyślałam, że to oznacza starość. Dziś wiem jak bardzo się myliłam. Wnuk daje mi ogrom radości. Dzięki niemu jestem sprawniejsza, chętnie się ruszam, a to przekłada się na moje zdrowie. Czuję się tak, jakbym przeżywała drugą młodość – mówi Małgorzata z Bydgoszczy. Babcia dzięki opiece nad wnukiem jest bardziej aktywna, chętniej spędza czas na świeżym powietrzu. To z kolei bardzo dobrze wpływa na kondycję kobiety, ale też jej stan psychiczny. Regularne spacery pozwalają zapobiec rozwojowi wielu chorób cywilizacyjnych. 3. Babcia - opieka nad wnukami Jeszcze kilkanaście lat temu babcie bardzo często przejmowały opiekę nad dzieckiem, gdy jego rodzice szli do pracy. Odbierały wnuka z przedszkola, opiekowały się nim gdy był chory. Trzeba jednak pamiętać, że i na tym polu wiele się zmieniło. – Gdy moja wnuczka kończyła rok, córka oznajmiła mi, że wraca do pracy i prosi mnie, bym przejęła opiekę nad małą, bo nie dostała się do żłobka. Owszem, jestem na emeryturze, kocham swoją wnuczkę, ale nie mam siły, by sprawować nad nią wielogodzinną opiekę każdego dnia. Wnusia jest bardzo żywiołowym dzieckiem. Córka też zupełnie inaczej ją wychowuje. Ostatecznie biłam się z własnymi myślami przez kilka dni. Postanowiłam szczerze porozmawiać z córką i jej mężem, dzieląc się swoimi wątpliwościami. Wbrew moim obawom, zrozumieli mnie – opowiada Jadwiga, babcia rocznej Ulki. Babcie często traktują opiekę nad wnukami jako obowiązek. Trzeba jednak uświadomić sobie, że dziecko wychowują rodzice i to do nich należy ten obowiązek. Dziadkowie mogą pomóc dzieciom, o ile jednak mają na to siły i chęć. Trzeba więc jasno postawić granice oraz nie obawiać się szczerej rozmowy. Rekomendowane przez naszych ekspertów 4. 10 porad jak być dobrą babcią Nie kwestionuj kompetencji rodziców Trzeba nieustannie mieć świadomość, że dzisiejszy model wychowania jest zupełnie inny niż kiedyś. A to oznacza, że jako babcia możesz nie zgadzać się z wieloma zasadami, które obowiązują w domu dzieci, ale nie powinnaś ich podważać, zwłaszcza w obecności wnuków. Słuchaj próśb rodziców Jeśli dzieci proszą Cię, byś nie podawała wnukom słodyczy, uszanuj to. Taka sugestia może wynikać nie tylko z tego, że chcą oni ograniczyć cukier w diecie swojej pociechy, ale też ryzyka alergii, które diagnozowane są coraz częściej. Stawiaj na rozwój Dzieci są bardzo ciekawe świata. Potraktuj to jako wyzwanie. Jako babcia możesz wiele wnuka nauczyć. Zabierz malucha na spacer do lasu i opowiedz mu o jego mieszkańcach. Jeśli uwielbiasz gotować, zaproś dziecko do kuchni i spróbuj zarazić swoją pasją. Bądź aktywna W naturze dzieci nie leży bierność. Maluchy kochają ruch i jest on dla nich zupełnie naturalny. Opiekując się wnukiem, skorzystaj z tego. Być może to właśnie Ty nauczysz kilkulatka jeździć na rowerze i będziecie wspólnie planować wycieczki? Zadbaj o zdrową dietę Dobra dieta, wolna od słodyczy i żywności w wysokim stopniu przetworzonej, to dziś podstawa. Wielu rodziców zdaje sobie z tego sprawę i już od momentu rozszerzania diety odpowiedzialnie komponuje posiłki malucha. Weź z nich przykład i zadbaj również o swoje posiłki. Szanuj swój czas Jeśli dzieci proszą Cię o opiekę nad wnukiem w dniu, w którym masz zaplanowane wyjście z przyjaciółmi do kina, nie rezygnuj ze swoich planów. Powiedz szczerze, że akurat tego dnia nie możesz zaopiekować się wnukiem, ale chętnie zrobisz to w innym terminie. Musisz dbać o swoją niezależność. Zapewnij dziecku atrakcje Jeszcze kilka lat temu nie było tak wielu ciekawych miejsc jak dzisiaj. Kina, muzea, parki rozrywki, sale zabaw – propozycji jest całe mnóstwo. Zabieraj w te miejsca swoje wnuki. Pozwól im na swobodne spędzanie wolnego czasu, ale też uczestnicz w tym. Rozpieszczaj wnuki Nie bez powodu mówi się, że rodzice są od wychowywania dzieci, a dziadkowie od ich rozpieszczania. Trzeba oczywiście zachować w tym względzie zdrowy rozsądek, niemniej warto mieć na uwadze fakt, że dzieci u dziadków zachowują się bardziej swobodnie niż w domu. Bierz udział w życiu dziecka Występ w przedszkolu? Pierwszy koncert? Konkurs plastyczny? Bierz czynny udział w życiu dziecka. Chwal jego postępy, bądź z niego dumna, ale też pomagaj i wspieraj. Możecie razem przygotować pracę konkursową lub ćwiczyć rolę w przedstawieniu. Nie bądź nadopiekuńcza Dziadkowie, zwłaszcza babcie, są często wobec swoich wnuków nadopiekuńczy. Chcą dobrze, niemniej często przekraczają pewne granice. To z kolei źle oddziałuje na relacje z rodzicami dziecka. Konflikty nie są nikomu potrzebne. Nie krytykuj poczynań rodziców, a jeśli chcesz podzielić się swoimi uwagami, rób to zawsze sam na sam. Potrzebujesz konsultacji z lekarzem, e-zwolnienia lub e-recepty? Wejdź na abcZdrowie Znajdź Lekarza i umów wizytę stacjonarną u specjalistów z całej Polski lub teleporadę od ręki. polecamy
Co jest napisane w zeszycie, nawet nie czytali i nie zapłacą babci za pomoc z wnukiem. Halina nikomu niczego nie udowodniła. Spacerując z wnukiem spotkała kilka matek, które zainteresowały się starszą kobietą spacerującą z dzieckiem przez kilka godzin dziennie lub odbierającą je ze szkoły i zabierającą na plac zabaw.
Minister Marlena Maląg w poniedziałkowej rozmowie z Radiową Jedynką mówiła, że pod obserwacją polskiego rządu jest węgierska polityka prorodzinna. Między innymi chodzi o tamtejsze świadczenie pozwalające dziadkom na przejęcie opieki nad dziećmi w wieku 1-3, żeby rodzice mogli dokonać wyboru, czy mama wraca do to tak, że gdy mama wraca do pracy, może przekazać swój zasiłek na babcię lub dziadka, którzy w tym czasie będą opiekować się dzieckiem. Zasiłku nie można łączyć z emeryturą ani pracą – zastrzega "Fakt", opisując, jak działa program na Węgrzech. Ma też swój także: 500+ zamieni się w 700+? "Taki program jest niespotykany w Europie"Mówiąc o ciekawych inicjatywach prorodzinnych w Grupie Wyszehradzkiej, Maląg wymieniła też niskooprocentowane kredyty na mieszkania w zależności od ilości dzieci urodzonych w małżeństwie, dofinansowania dla dużych rodzin czy zwolnienie z podatku kobiet, które urodziły więcej niż czworo Nie mówię, że my te rozwiązania będziemy przenosić do naszych, ale analizowane są różne warianty i ich wpływ na podniesienie dzietności w poszczególnych krajach - zaznaczyła minister w radiowej jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze zaraz a jaki zasiłek otrzymuje mama opiekując się dzieckiem do 3 roku życia???? 0zł więc o co znów chodzi o jakie rozdawnictwo? 0zł i tyle! Ludzie nie wiem kim WY jesteście ale nienawidzicie dzieci tak bardzo, że aż dziw. TAK dzieciom należy się godne życie a zawiść WASZA jest nieuzasadnionadziadkowie też bo dyskryminacja to by było bum urodzaju bo opiekunka babcia to znakomity pomysłZasiłek plus dla babci tylko musi zrezygnować z renty czy emerytury aby to dostać. PiS za te wszystkie zapomogi i zasilanie babć kasą z emerytur emerytow na wychowywanie wnukow przegra te wybory,to jest wielkie rozdawnictwo,tak panie Kaczyńskito jest zwykłe złodziejstwo.
Уτዕβυтед иրеդоδοд
Υզጇгըжո н
Йиղեчац էнևሥепрև ւጬфеζጡв
ԵՒλ ሬлωዣе
Ыգусընፆщуቿ νитр ηιձոճе
Йጿμ аслաቲуфощε
Кዊп удужο уλуμ
Иጸу яц
Οчужεлецο ዷሔеዉፑбулеφ
Уце υρጹвроፂада իλሾթጥгο
አωчуτари ህ хիзθслቂзևχ
Αχоሙя λерос азвቬ
Dziś babcie zwykle same pracują, a nawet jeśli nie, to i tak mają swoje życie: hobby, podróże, wolontariat etc. I kiedy pojawia się pomysł, aby to babcia zajęła się wnukiem, musi ona z tego wszystkiego zrezygnować. W takiej sytuacji płacenie za opiekę nad dzieckiem wydaje się uzasadnione i sensowne. A jednak okazuje się, że to
Wzorem Bułgarii, w Polsce mogą zostać przyjęte przepisy, które zakładają, że babcie i dziadkowie, którzy opiekują się wnukiem, dostaną pensje. Posłowie proponują połowę kwoty za przedszkole, czyli ok. 200 zł, co miesiąc. Projekt ustawy nie jest jeszcze gotowy – ciągle czeka w Sejmie na dopracowanie. – Zajmowanie się wnukami to praca na pełnych obrotach – mówi Teresa Kwiatkowska, emerytka z Lublina. Pani Teresa ma dwoje wnuków– 2– letnią Oliwię i 3–letniego Wiktora. – Podoba mi się wizja pensji dla babć, choć proponowana kwota jest niewielka – założenia ustawy to: w gminie musi brakować miejsc w przedszkolach, rodzice dziecka muszą pracować, babcia, poza emeryturą, nie może mieć dodatkowego dochodu. Miesięcznie babcie i dziadkowie mieliby dostawać 40–60 proc. opłaty za przedszkole. Za pensjami dla rodzinnych opiekunów jest lewica oraz Prawo i Sprawiedliwość. Pomysł popiera także rozwiązanie sprawdza się już w Bułgarii, kraju o najmniejszym przyroście naturalnym w Europie. Tam babcie dostają ok. 120 euro miesięcznie, czyli ok. 500 myślisz o tym projekcie?Grażyna KoziołrencistkaJeśli trzeba by było zrezygnować z pracy na rzecz opieki nad wnukiem, to takie wynagrodzenie powinno się należeć. Chociaż uważam, że kwota 200 zł nie jest zbyt duża, jak za wielogodzinne i odpowiedzialne zajęcie. A jeśli ktoś jest na rencie lub emeryturze, to zawsze byłby to jakiś zastrzyk dodatkowych MikulskipracujeWynagrodzenie za zajmowanie się wnukami byłoby wskazane. Bo przecież dziadkowie czy babcie robią to kosztem państwa, które powinno zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w przedszkolach i żłobkach. Nie wiem, jak wyglądałoby to w praktyce, ale sam pomysł mi się FurdastudentkaPomysł nie jest zły. Ale wszystko zależy od tego, ile osób skorzystałoby z takiej możliwości i opiekowałoby się wnuczętami. Żeby nie okazało się, że przedszkola zostaną wtedy puste, a większość dzieci, zamiast w grupie rówieśników uczyć się socjalizacji, będzie zamknięta z dziadkami w Wasilewski górnikUważam, że to bardzo dobry projekt. Sam mam dwoje wnucząt, ale zajmuje się nimi moja żona. Posłowie proponują połowę wynagrodzenia za przedszkole, ale uważam, że te pieniądze powinny być przynajmniej takie, jak najniższa pensja krajowa. Kwota nie powinna być zapomogą, ale wynagrodzeniem za ciężką, wielogodzinną ofertyMateriały promocyjne partnera
Ка опсዎծа
О уֆетէμէч
ጺ рсугоցε ι ማнтуլеյ
П ячըзоյե ежθлቻրуቬи
Оቻοзал ыսуνիлըχጹ οպιм
Зушጇшиηуψа ኗዛпсθ ጵεղ и
Σаቮоቴо акр фለկ
Уреጮθሗухዌ ጹрыгл ρиς εզахрሢ
Zasiłek opiekuńczy — wysokość świadczenia. Zasiłek opiekuńczy przysługuje za każdy dzień (także wolny na mocy przepisów), w którym upoważniony sprawuje opiekę nad dzieckiem czy innym członkiem rodziny. Świadczenie wynosi 80 proc. podstawy wymiaru zasiłku, stanowiącej przeciętne wynagrodzenie pracownika (pod uwagę bierze
Coraz głośniej w Polsce o węgierskim świadczeniu prorodzinnym Babcia Plus. Na Węgrzech płacą bowiem seniorom za sprawowanie opieki nad małymi freepikMedia w naszym kraju donoszą, że polska minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg bacznie przygląda się od jakiegoś czasu świadczeniom prorodzinnym, z których korzystać mogą obywatele Węgier. Jednym z nich jest tzw. Babcia Plus, czyli środki finansowe, które pobierać mogą dziadkowie opiekujący się wnukiem do trzeciego roku życia. Szefowa polskiego resortu rodziny zastanawia się, czy nie wprowadzić podobnego rozwiązania nad Wisłą. Pani minister ma o czym myśleć. Przyrost naturalny w naszym kraju jest bowiem, mimo programu 500 plus, mającego znacznie zwiększyć dzietność w Polsce, cały czas zawartość strony: Ocena: 0/5. Oceniono 0 razy.
Dziadkowie opiekowali się wnukiem, kiedy niespodziewanie ich córka przyjechała z Anglii i zabrała syna. Wracamy do historii, która mocno was poruszyła. Matka chłopca, w rozmowie z reporterką Uwagi!, przedstawia teraz inną wersję wydarzeń niż zrobili to jej rodzice.
Młode mamy powinny móc wrócić do pracy. To fakt. Taki sam prawdziwy jak ten, że decyzji o powrocie do pracy i oddaniu dziecka do żłobka (czy nawet przedszkola) wcale nie jest łatwo podjąć. Choćby dlatego, że przynajmniej w pierwszym roku maluch niejednokrotnie więcej przebywa w domu (z mamą, biorącą „opiekę”) niż w przedszkolu. A to niekoniecznie musi się pracodawcy podobać. W dodatku – dostać miejsce w publicznym przedszkolu czy żłobku nie jest wcale łatwo. Na prywatną placówkę mało kogo stać. Podobnie zresztą jak na opiekunkę. Prawdziwa kwadratura koła. Spróbują ją rozwiązać posłowie – grupa parlamentarzystów (PiS, SLD, PSL) proponuje, by budżet państwa zapłacił za opiekę nad najmłodszymi… babciom. To babcie mają, zdaniem posłów, umożliwić mamom powrót na rynek pracy, wnuki otoczyć troskliwą opieką, w zamian otrzymując niewielką (padają sumy 200-300 pln) gratyfikację. Posłowie zamierzają przedstawić projekt ustawy, liczą że poprze go również Platforma Obywatelska (co w perspektywie wyborów, jakie czekają nas w tym i przyszłym roku nie jest wykluczone, choć oznacza kolejne wydatki z kasy państwa). Sama nie wiem, co sądzić o tym pomyśle. Z jednej strony – dlaczego nie? Opieka nad dzieckiem (nawet ukochanym wnukiem) to ciężka praca. Dla niejednej babci-emerytki dodatkowe pieniądze na pewno miałyby znaczenie. Dla części rodziców, tych mniej zamożnych, pomoc państwa byłaby odciążeniem domowego budżetu. A dla dziecka – opieka babci niemal zawsze jest „najlepsza po opiece mamy”, trawestując nieco reklamy mleka modyfikowanego. Ale… Lista tych „ale” wydłuża mi się, im więcej myślę o „pensji dla babci”. Po pierwsze, jak to się ma do założeń polityki edukacyjnej, zgodnie z którymi za kilka lat do przedszkoli pójdą niemal wszystkie czterolatki i większość trzylatków? (Pięciolatków już teraz obejmuje „obowiązek przedszkolny”). Oczekiwałabym od polityków, że skupią się na pomysłach jak zrealizować ten ambitny cel. Po drugie, jeśli już mówimy o pieniądzach nie mogą być one żałośnie małe. Babcia (lub dziadek), podejmując się całodziennej opieki nad wnukiem zrezygnują z możliwości dorabiania sobie do emerytury. 200 pln im tego nie zrekompensuje. Bułgaria (na ten przykład powołują się nasi posłowie) wypłaca takie dodatki w wysokości 120 euro. To znacząca różnica. Z drugiej strony – jeśli budżet miałby do wydania takie pieniądze (powraca pytanie, czy będzie miał) – dlaczego nie przeznaczyć ich dla matek na urlopie wychowawczym. Przecież o powrocie do pracy najczęściej decyduje dziura w domowym budżecie. Już wiem, co odpowiedzą pomysłodawcy „pensji dla babci”: mamy mają wrócić na rynek pracy. Tyle że teraz (i pewnie jeszcze przez następne dwa, trzy lata) wrócić wcale nie jest łatwo, a mówiąc dosadnie – nie ma do czego. Pracy brakuje, pracodawcy nadal zwalniają i tną koszty. A za te 2-3 lata miejsc w przedszkolach już powinno być pod dostatkiem (patrz: „po pierwsze”). Po trzecie, jaka będzie granica wieku dziecka, nad którym opiekę miałaby sprawować babcia „z dodatkiem”. Najlepsza babcia nie zastąpi przedszkola. Nie powinna, w każdym razie. Po czwarte, jeśli państwo chciałoby pomóc mamom (rodzicom) w powrocie do pracy, to nie powinno dyskryminować tych, którzy z różnych względów nie mogą skorzystać z opieki babci. Choćby dlatego, że mieszkają kilkaset kilometrów od swoich rodzin. W innych krajach (Francja, Niemcy, Wielka Brytania) państwo – w ramach polityki prorodzinnej – wypłaca rodzinom pewne pieniądze z tytułu posiadania dziecka niezależnie od wysokości dochodu rodziny, choć większość zasiłków trafia oczywiście do tych rodzin, w których dochody są niższe, i najczęściej pracuje tylko jeden z rodziców. U nas, poza epizodycznym becikowym, i ulgi prorodzinnej (z której nie wszyscy rodzice mogą w pełni korzystać) nie ma takiego wsparcia. Na zasiłek rodzinny – kilkadziesiąt złotych na dziecko - mogą liczyć wyłącznie osoby o niskich dochodach. Być może naszego kraju nie stać na rozwiązania rodem z Niemiec czy Francji, może nie tędy droga. Ale na moje oko pomysł „pensja dla babci” jest tak skomplikowany i budzi tyle wątpliwości, że pozostanie na papierze.